Czarne chmury nad Miechowicami?

Ostatnie wydarzenia na terenie Miechowic nie napawają optymizmem. Dzielnica, która jeszcze do niedawna uchodziła za przyjazną mieszkańcom, zaczyna zmierzać w odwrotnym kierunku. Tony zwożonych śmieci w połączeniu z prowadzoną eksploatacją górniczą to problemy, które zapewne spędzają niejednemu miechowiczaninowi sen z powiek. Nie wspomne już o tych, którzy nosili się z zamiarem osiedlenia się w tej części Bytomia, szukając tam swojego miejsca na ziemi.

Otóż brak konsekwencji w działaniu władz doprowadził w mojej ocenie do katastrofy ekologicznej w postaci gór śmieci, których nikt nie kwapi się posprzątać. Ciągły brak skutecznych działań w związku z przywozem odpadów do Bytomia konsekwentnie pogrąża nasze miasto, odpychając inwestorów i potencjalnych mieszkańców. Opowieści o zielonym Bytomiu stały się zasłoną dymną dla kwitnącego procederu śmieciowego w naszym mieście.

Jakby tego było mało, miechowiczanie coraz mocniej odczuwają skutki eksploatacji górniczej, która – prowadzona metodą na zawał – sukcesywnie demoluje budynki i nie tylko. Co jeszcze może się wydarzyć, nie wie nikt, gdyż urzędowy przekaz o potencjalnych zagrożeniach, jakie rysują się przed Miechowicami, jest bardzo mglisty. Często wręcz staje się przyczynkiem do ataku na tych, którzy dopytują o to i owo.

Czy głosy mieszkańców domagające się zmiany sposobu wydobywania węgla pod terenami zabudowanymi, nie są słyszalne przy Parkowej? Czy smród, panujący wokół, nie jest wyczuwalny w ratuszu? Odpowiedź wydaje się oczywista i logiczna, ale czy wywołuje to jakieś znaczące działania? Śmiem wątpić. Ja osobiście nie mam złudzeń, że w Bytomiu panoszy się mafia śmieciowa. A planowanie wydobycia nie zawsze uwzględnia interes mieszkańców. Szczególnie odczuli to ci, którzy ponieśli straty wskutek szkód górniczych. Lista tych osób będzie się sukcesywnie powiększać, bo – podobnie jak w przypadku śmieci – zgody na taką działalność zostały wydane i basta. Czy to znaczy, że wyrok zapadł? Otóż nie, gdyż już niebawem zdecydujemy, w jakim kierunku powinien zmierzać Bytom. Czy mieszkańcy postawią na ludzi powiązanych ze śmieciowym biznesem czy po raz kolejny powiedzą, że Bytom to nie hasiok? Czy postawią na człowieka, który z górnictwem będzie rozmawiał jak równy z równym czy na merytoryczną miernotę? Wszystko jeszcze przed nami, warto jednak podkreślić, że to już ostatni dzwonek.

Biuletyn #BYTOMtoNIEhasiok

Widzieliście już nasz biuletyn #BYTOMtoNIEhasiok? W środku znajdziecie takie materiały, jak m.in.:

  • Kalendarium kampanii – w drodze do wyborów 2018,
  • Program wyborczy – tylko realne zobowiązania dla Bytomia,
  • Kandydaci do Rady Miejskiej z listy nr 4 – poznaj drużynę, która uratuje miasto,
  • Wywiad – rozmowa z Mariuszem Wołoszem,
  • Jak głosować – krótki przewodnik na 21 października.

Zapraszam do lektury.

 

czytaj więcej

Sesja Inauguracyjna

Dzisiaj podczas sesji inauguracyjnej, w Sali Sesyjnej Urzędu Miejskiego, złożyłem przysięgę: „Obejmując urząd prezydenta miasta, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta”.

Relację wideo z tego wydarzenia znajdziecie TUTAJ.

czytaj więcej

Odwiedziny w przedszkolu "Niezapominajka"

Kilka zdjęć z dzisiejszego poranka. W rolach głównych przedszkolaki z „Niezapominajki”.

A przy okazji propozycja: już jako prezydent Bytomia chciałbym odwiedzać szkoły podstawowe i średnie w naszym mieście. Jeśli chcielibyście mnie zaprosić napiszcie na skrzynkę pocztową spotkajmysie@mariuszwolosz.pl, dlaczego akurat to u Was powinienem się pojawić w pierwszej kolejności. Obiecuję, że podczas spotkań odpowiem na każde pytanie.

czytaj więcej